Archiwum listopad 2002, strona 1


lis 18 2002 Wycieńczony...
Komentarze: 0

To jeden z tych dni kiedy najchętniej dałbym się zahibernować z poleceniem odmrożenia w następne wakacje!!! Padam na psyk, dosłownie, a co gorsza jutro będzie tak samo:))) Z tą różnicą, że chwilkę spędze z Kociakiem :) i to poprawia mi humor! Dorosłe życie mi zupełnie nie odpowiada, ja chce z powortem do liceum!!! NIech mnie ktoś cofnie w czasie...

emteka : :
lis 15 2002 Każdy ma czasem gorszy dzień!
Komentarze: 0

Jakoś dziś szalenie łatwo można wyprowadzić mnie z równowagi... Coś chyba lewą nogę pierwszą zwlokłem z łóżka. Niby każdy może mieć gorszy dzień, ale ja tego nie lubie! Żeby więc nie narazić się już nikomu więcej kończe pisanie. Po prostu mi się nie chce!

emteka : :
lis 15 2002 Płynnie...
Komentarze: 0

Jestem już na prostej można powiedzieć. Wpadłem w stary, dobry wir obowiązków itp. Po krótkiej chwili wytchnienia znów mam na głowie 1000 spraw. Ale ogłonie jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza, Wyjazd sylwestrowy zdaje się dochodzić do skutku, co mnie ogromnie cieszy bo na deskę to mnie ciągnie już od dawna! Jeszcze tylko musimy zdobyć jakieś narty dla kociaka, ale nie powinno z tym być problemu. Generalnie to wszystko pięknie, ale... no właśnie... najbliższe 2 tygodnie to będzie sajgon. Meka przeplatana radością. Mam ze 4 zaliczenia... to ta męka. A tak w okolicach 25 przylatuje z USA mój najlepszy kumpel. (Jak zwykle w czasie zaliczeń... na 3 wizyty 2 były w sesji...) co oznacza że nauka obowiązkowo schodzi na 3 plan. No ale zobaczymy... może jakoś to będzie. Pozdrowienia dla wszytkich snowboardzistów.

emteka : :
lis 11 2002 Oto jestem...
Komentarze: 1

Wyłaniam się z przestworu żalu, rozpaczy i niepewności, by zasiać na świecie radosne ziarenko optymizmu... Nieźle powiedziane:) Znów jestem sobą, co mnie ogromnie cieszy!!! Usłyszałem ostatnio, że chyba nie ma nikogo o większej niż moja pogodzie ducha... I to od własnej, wiecznie krytykującej i bardzo wymagającej siostry... Ciekawe. Fakt, że ostatnio (poza specjalnymi okolicznościami...) wręcz tryskam dobrym humorem, optymizmem itp. Duża w tym zasługa pewnej milusińskiej! Ale miałem też znacznie gorszy okres... Przez ponad rok miałem cos na kształt depresji... Troche to trwało, zle udłao mi się to zwalczyć. Okazuje się, że można! Ogromnie to ułatwia bliskość drugiej osoby, to fakt. Generalnie chyba każdy musi przejść taki "gorszy" okres i cieszę się, że ja mam go już za sobą... Od jutra znów się zacznie pracowite życie i czasu zabraknie nie tylko na głupie i dziwne myśli, ale nawet na spotkanie n kociakim... To też metoda na depresję... zająć sobie 100% czasu.... Powodzenia!

emteka : :
lis 10 2002 Po wszystkim!
Komentarze: 0

Już po wszystkim. Właśnie wróciłem z pogrzebu mojego dziadka i ten rozdział uważam za zamknięty. Nie będę już się męczył. Natomiast przy każdej okazji mam zamiar odwiedzać go na cmentarzu. Myślę, że dziadek tego by właśnie chciał, żeby jak najszybciej wrócić do normalnego życia po jego śmerci. Nie wiem, gdzie on teraz jest ale mam wrażenie, że w jakiś sposób nas obserwuję i jest zadowolony! Żegnaj dziadku, kiedyś się spotakmy... i pogadamy.

emteka : :